
Kto czyta książkę, otrzymuje rachunek lub kupuje los, być może miał już w ręku kawałek Poing. W małej gminie przed bramami Monachium powstają maszyny, które na całym świecie osiągają najwyższe wyniki w drukarniach. Tutaj Canon Production Printing ma jeden ze swoich zakładów produkcyjnych i zatrudnia około 1.000 pracowników, produkując cyfrowe rozwiązania drukarskie dla różnych branż. Należą do nich szczególnie drukarki cyfrowe o wysokiej prędkości, zaprojektowane do dużych wolumenów i prędkości – a więc do wysokiej produktywności. Oprócz produkcji w lokalizacji znajduje się również centrum innowacji i technologii dla systemów druku rolowego o wysokiej prędkości.

Canon Production Printing należy do dużej rodziny Canon z siedzibą w japońskiej stolicy Tokio. Grupa zatrudnia na całym świecie około 170 000 osób i osiągnęła w 2024 roku przychody w wysokości 4,5 biliona japońskich jenów (około 27,3 miliarda euro). Canon Production Printing powstało z firmy Océ, założonej w 1877 roku w holenderskim Venlo. Rozwinęła się z producenta farby do masła przez papier do druku niebieskiego do specjalisty w dziedzinie technologii kopiowania na papierze zwykłym. W 2010 roku Canon przejął Océ, stając się tym samym światowym liderem w dziedzinie cyfrowego druku produkcyjnego. Od 2020 roku ten dział Canon funkcjonuje pod nazwą Canon Production Printing.
Precyzja i wydajność
Celem Canon Production Printing:
Dostarczanie swoim klientom wysokiej jakości rozwiązań druku cyfrowego, które gwarantują doskonałą dokładność kolorów i jakość obrazu – przy jednoczesnej optymalizacji procesów drukowania za pomocą odpowiednich aplikacji oprogramowania do zarządzania przepływem pracy, aby zaoszczędzić czas i koszty. „Efektywność i doskonałość wyróżniają nasze produkty” – podkreśla Michel Detische, kierownik działu zakupów NPR-Investments w Canon Production Printing.
„I dokładnie te same wymagania stawiamy naszej własnej produkcji.“
Dlatego firma stawia na centra obróbcze 5-osiowe od HERMLE. Dwa modele C 650 U z dostosowanym systemem obsługi HS flex heavy obrabiają od pojedynczych części do budowy prototypów aż po produkcję seryjną aluminium, stali i stali nierdzewnej. „Precyzja i powtarzalność maszyn są doskonałe,” mówi Florian Neumair. Jako lider zespołu w dziale frezowania zdobył wiele doświadczenia z centrami obróbczych i obecnie odpowiada za programowanie CAM. Kierownik produkcji Dr Lars Jörgens dodaje: „Dla nas ważne było również, aby połączenie maszyny i dostosowanej automatyzacji było kompaktowe i zajmowało niewiele miejsca w hali produkcyjnej.”
Przekonujący na całej linii
„Rozpoczęliśmy w 2021 roku od naszej pierwszej zautomatyzowanej C 650 U“, wspomina Lars Jörgens. Wówczas firma korzystała z centrum frezarskiego innego producenta, które miało już 20 lat. „Stół można było obrócić o 180 stopni, dzięki czemu specjaliści mogli równolegle mocować następny detal“, wie on.
„Jednak to jest oczywiście dalekie od produkcji bezosobowej w trzeciej zmianie.“ W ramach większego benchmarku Canon Production Printing ustalił, który system najlepiej odpowiada jego wymaganiom pod względem precyzji i automatyzacji. „Porównaliśmy na przykład powierzchnię ustawienia, magazyn narzędzi oraz palet, a także oczywiście koszty. Wyraźnym zwycięzcą był HERMLE,“ dodaje Michel Detische.
Identyczne bliźniaki dla maksymalnej elastyczności

Od czterech lat C 650 obrabia prototypy i części seryjne. Dzięki systemowi obsługi z 15 miejscami oraz dodatkowej magazynowi ZM 216 z 216 narzędziami, Canon może produkować nieprzerwanie przez sześć dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. „A mimo to, pojemności nie wystarczały, dlatego w 2024 roku zamówiliśmy kolejny system”, mówi Lars Jörgens. „Musieliśmy wtedy żonglować wieloma terminami i obrabiać detale na innych maszynach, które jednak na HERMLE działałyby znacznie wydajniej.”
Drugi model C 650 U został dostarczony w maju tego roku, również posiada dostosowany system obsługi HS flex heavy i odpowiada wyposażeniu istniejącej maszyny. „Chcieliśmy świadomie identyczną instalację, ponieważ daje nam to maksymalną elastyczność w naszych zleceniach, a pracownicy od samego początku są zaznajomieni z nowym HERMLE”, mówi Lars Jörgens. „Możemy produkować detale bez dostosowań na jednej lub drugiej maszynie”.
Tylko w jednym szczególe różnią się dwa centra obróbcze: Nowy model należy do GEN2 – czyli do drugiej generacji sprawdzonej linii produktów.
Ustalać standardy

Narzędzie HIMS (HERMLE Information-Management-Software) dostarcza w czasie rzeczywistym wgląd w stan maszyny – nawet za pośrednictwem komunikatora na żywo. HACS (HERMLE Automation-Control-System), inteligentne rozwiązanie programowe do automatyzacji, nie tylko przewiduje czas pracy i zużycie narzędzi, ale także dynamicznie dostosowuje harmonogram. Standardowym sterowaniem w GEN2 jest TNC7 od Heidenhain, będąca rozwinięciem starszego modelu TNC 640. HERMLE ułatwia programowanie i obsługę dzięki rozbudowanym funkcjom dodatkowym. „Sterowanie jest teraz znacznie bardziej przypominające komputer, na przykład mogę jednocześnie otworzyć kilka okien lub pracować z kartami”, cieszy się Florian Neumair.
Nowa generacja stawia na zintegrowane odzyskiwanie energii i efektywne napędy serwo. Użytkownicy korzystają z niskich kosztów eksploatacji i zwiększonej zrównoważoności. Dzięki aktualizacji elektroniki, sensorów i efektywności energetycznej zyskuje się na produktywności.
Gotowy na przyszłość

Od czerwca tego roku druga maszyna C 650 U pracuje w regularnym trybie. „Wprowadzenie i ustawienie przebiegło ponownie bezproblemowo, a po czterech dniach maszyna była gotowa do pracy”, mówi kierownik produkcji. „Pracownicy otrzymali krótkie szkolenie od HERMLE, a następnie mogliśmy już rozpocząć produkcję pierwszych elementów”, cieszy się Lars Jörgens.
Kontakt:



