W swojej roli jako dyrektor zarządzający Arno Werkzeuge przekształcił firmę z przedsiębiorstwa handlowego zajmującego się narzędziami skrawającymi w dewelopera, producenta i kompleksowego dostawcę narzędzi skrawających z wysoką kompetencją doradczą i rozwiązaniową. Oprócz stałego wzrostu, mądrej internacjonalizacji i otwierania filii, Storf również wcześniej zainicjował zmianę pokoleniową.
„Tak bardzo cieszę się z przejścia mojego ojca na emeryturę, tak bardzo będzie nam go brakować z jego prostolinijnym i rozważnym stylem zarządzania firmą i pracownikami”, podkreśla Simon Storf, jeden z dyrektorów zarządzających w Arno Werkzeuge i syn Josefa Storf. Po 37 latach w firmie producent narzędzi pożegnał swoją osobistość kształtującą na emeryturę. W 1988 roku Josef Storf przeszedł z ówczesnego poprzednika Ceratizit, Plansee Tizit, do Arno Werkzeuge. Od 2004 roku kierował firmą wspólnie z większościowym właścicielem Klaus-Michael Arnold jako dyrektor zarządzający. W tym czasie Arno Werkzeuge przekształciło się z dominującego przedsiębiorstwa handlowego zajmującego się narzędziami skrawającymi w innowacyjnego dewelopera, świadomego jakości producenta i niezawodnego kompleksowego dostawcę narzędzi skrawających z wysoką kompetencją doradczą i rozwiązaniową.
Prosta osobowość z przystępnym stylem przywództwa
W ten sposób firma stale i zrównoważenie się rozwijała. Odzwierciedla się to nie tylko w dwóch nowych budynkach z 2008 i 2018 roku, ale także w konsekwentnej internacjonalizacji z oddziałami w Wielkiej Brytanii (2004), Włoszech (2005), USA (2009) i Singapurze (2014). Podstawą były restrukturyzacja sprzedaży oraz regularne innowacje z ofensywą produktową od 2012 roku z hitami systemów odcinających SA i opatentowanym systemem chłodzenia ACS. Również konieczne dostosowania zdolności produkcyjnych i regularne inwestycje w ludzi i maszyny kształtowały ostatnie dekady.
Wczesne zainicjowanie zmiany pokoleniowej
Storf prowadzi firmę jako technicznie wykwalifikowany lider z rozważnym i spokojnym stylem, ludzkim wyczuciem i przystępnym stylem przywództwa. Wewnętrznie i zewnętrznie wysoko ceniony, zawsze myśli o dobrych produktach w wysokiej jakości z jak najlepszymi korzyściami dla klientów. Przy tym – w duchu szwabskiego rodzinnego przedsiębiorcy – zawsze ma na uwadze długoterminowy sukces, a nie raporty kwartalne. Do tego pasuje, że planowanie sukcesji jest konsekwentnie realizowane od 2021 roku, a z Jaqueline Arnold i Simonem Storfem następne pokolenia rodzin właścicieli aktywnie pełnią funkcje dyrektorów zarządzających od 2021 roku.
Na małym wewnętrznym przyjęciu firmowym rodzina Arnold z całym zespołem życzyła mu wszystkiego najlepszego i dużo zdrowia na jego „niepokojową emeryturę”. Klaus-Michael Arnold osobiście podziękował „za dziesięciolecia wspaniałej współpracy z lojalnością i oddaniem oraz jako wzór innowacji, człowieczeństwa, sprawiedliwości, pracowitości i gotowości do działania na rzecz zespołu Arno.” Tak więc Josef Storf od kwietnia może cieszyć się swoją zasłużoną emeryturą – chociaż wielu będzie go brakować.
Kontakt:




